U mnie na osiedlu ktoś regularnie dokarmia gołębie (rozrzucone ziarno na chodnikach w okolicy), skutkiem czego wychodowana została w okolicy spora, nowa kolonia ptaków, które mieszkają na gzymsach jednego z bloków. Pod tym blokiem czasem trudno przejść, bo chodnik pokryty jest ptasimi odchodami. Balkony czy parapety, to trzeba czyścić czasem kilka razy w tygodniu. Część osób zakłada siatki na balkonach, część kolce na parapetach, co nie przydaje uroku zabudowie.
Nie uważacie, że Kraków ma spory problem z gołębiami i generowanymi przez nich nieczystościami? A dodatkowo walka z ich dokarmianiem resztami jedzenie (i przy okazji szczurów), to idzie tak średnio, o ile w ogóle? Chętnie bym zobaczył, ile straż miejska wystawiła za to mandatów w ubiegłym roku.
Gołębie w mieście / dokarmianie gołębi w mieście / straty powodowane przez gołębie / czy dokarmiać gołębie
Re: Gołębie w mieście / dokarmianie gołębi w mieście / straty powodowane przez gołębie / czy dokarmiać gołębie
Kiedyś zdarzyło mi się widzieć, jak gołębie objadały owoce z jakiejś dzikiej winorośli czy z czegoś takiego, co porasta często ekrany akustyczne, więc to nie jest tak, że gołębie nie mają nic do jedzenia w mieście. Rozsądnie sadzona zieleń byłaby w stanie utrzymać populację gołębi na terenie miasta, ale może wtedy nie byłaby to przesadnie duża populacja i nie wyrządzałaby takich szkód w skali miasta. Czyli prosty sposób na pozbycie się gołębi, a przynajmniej ich nadmiaru - nie dokarmiać.
Wróć do „Zakup mieszkania - dyskusje dotyczące odbiorów / wykończeń / wyboru mieszkania”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości