Postautor: pozdro » 12 kwie 2026, 22:02
Kto ci jakiś bajek o zadłużeniu krakowa nawciskał PiS z Konfa. Słuchaj glupot to bedziez w folii chodził. Zadłużenie Krakowa jest takie jak innych miast. Deficyt 10%. Spory uszczerbek spowodowały zmiany w polskim ładzie i kradzież podatków za rządów PiS. Nie mniej to było chwilowe. Od ostatniego roku po zmianach z finansowaniu samorządów dochody krakowa są istotnie wyższe chyba z miliard rocznie, jeszcze pewnie podatek turystyczny dojdzie. Może jeszcze uszczelnia ryczałt, nie wiem czy dalej całe coś Warszawy trafia z tego, ale to też jest do odzyskania. Kraków to miasto z masą turystów, masa bogatych ludzi, masa drogich nieruchomości. Dochody będą wysokie i z turystycznego i od nieruchomości i od dochodów. Trzeba tylko nie dać się okradać Warszafce. W ostateczności wyjść z tego grajdołu i zostać niezależnym państwem miastem jak Monaco