Sellie pisze:To akurat nie dziwi, bo mniejsze mieszkania często biorą single, ludzie bez samochodu, ludzie z mniejszym budżetem. Ten ostatni etap to chyba ten najdalszy od przystanków - to jest z minimum 10-15 minut drogi pieszo. A jak ktoś chce iść pieszo na zakupy do GB czy chociażby Lidla to minimum 20 minut pieszo... to nie jest lokalizacja dla ludzi bez aut. Ta ulica trochę odcina te bloki po tej stronie. Takie typowe osiedle-sypialnia, z tym, że jak masz auto to szybko na zakupy podjedziesz.
A to nie jest tak, że całe to osiedle jest jednak taką trochę sypialnią? Od miasta to miejsce oddzielają ul. Armii Krajowej, Radzikowskiego i linia kolejowa. Żeby wyjść z niego na spacer dalszy, to trzeba albo wzdłuż ruchliwej ulicy, albo tunelem pod torami. Nie twierdzę, że trzeba mieć koniecznie samochód mieszkają tam, ale pewnie by się przydał. Inna sprawa, że patrząc na to, jak funkcjonuje komunikacja publiczna w Krakowie, to ogólnie ciężko bez samochodu, zwłaszcza jak się ma dzieci.