tonyxxl pisze:Sellie pisze:tonyxxl pisze:Rany boskie, aż strach pomyśleć.
Weź nam napisz i wyjaśnij na twój babski rozum; całe osiedla spłyną do Wisły a potem do morza?
Wszystkie parkingi podziemne będą zagrzybione i zalane. W tym samochody tam stojące. Budynki zaczną osiadać i pękać, a te na Górce Narodowej to jestem pewna, że się zawalą, skoro nawet teraz ziemia się tam zapada. Tam nigdy nie powinny były być wystawione pozwolenia na budowę.
Parkingi zalane i zagrzybione moga byc na najniższych terenach czyli wzdłóż rzek. Na GN jak sama nazwa mówi jest teren pohyły i woda ma gdzie spłynąć.
Ziemia się zapada tam gdzie jest źle zabezpieczona. Odsłaniane i podkopywane skarpy przy równaniu terenu nie są zabezpieczane to się zapadają.
Tak sie w całej Polsce buduje, jakoś to będzie i może się nic naookoło nie obsunie. Prace zabezpieczające to żmudne procedury i pozwolenia, tutaj geologiczne na sąsiednich działkach i trzeba wydać duże pieniądze, więc kazdy deweloper ich unika jak ognia i woli ewentualnie zapłacić karę i oddworzyć jak coś uszkodzi.
Ale docelowo same budynki buduje się już na solidnych fundamentach, zgodnie ze sztuką i odpowiednio posadowione i nie grozi im żadne zawalenie:)
To nie lepianki w fawelach.
Bzdury piszesz, ten teren po prostu w tym miejscu jest niestabilny, tam co chwilę są zapadliska i Krakowianie właśnie dlatego nigdy go nie zabudowywali, stąd ta część Krakowa była zawsze pusta, a np. strona od Nowej Huty, Mistrzejowice się dalej rozrastały - bo tam nie ma zapadlisk i niestabilnych gruntów.
Zabezpieczenia zabezpieczeniami, ale nie wmówisz mi, że przy jednych z najtańszych mieszkań na rynku, deweloper faktycznie porobił takie zabezpieczenia, żeby to nie pierdolnęło przy powodzi. To ile oni mają tej marży, że stać ich tam jebnąć mieszkania za 12-14, i jeszcze porobić zabezpieczenia, kiedy w innych miejscach tych zabezpieczeń nie ma, a ceny są takie same?

Cud nad Wisłą.